image

Luksusowe życie na Dunaju

image

Rejs "Nad pięknym modrym Dunajem" to spokojna podróż z bezpośrednim widokiem na historię Europy.

 

Dunaj leży u naszych stóp. I to dosłownie – z wąskiego tarasu na zewnątrz kopuły największego kościoła na Węgrzech mamy pełny widok na rzekę, która wije się przez krajobraz i znika w górach na horyzoncie. 502 stopnie doprowadziły nas na ten taras tutaj, na około 100 metrów nad miastem Ezstergom, gdzie czuć wiatr we włosach, a lęk wysokości łaskocze pod stopami.

Zobacz wszystkie nasze rejsy po Dunaju.

 

W stronę serca Europy

image

Rzeka Dunaj wije się jak wąż, a jeśli prowadzi gdzieś, to na pewno do serca Europy. Nasz 8-dniowy rejs po Dunaju to spokojna podróż w czasie, podczas której historia Europy odsłania się przed naszymi oczami, wzdłuż brzegów rzeki. Całe i częściowe fortyfikacje wznoszą się nad klifami i małymi miasteczkami, obok których spokojnie przepływamy naszym statkiem. W stolicach – Wiedniu, Bratysławie i Budapeszcie – podziwiamy parlamenty, pałace i rezydencje, podczas gdy nasz doświadczony przewodnik wprowadza nas w opowieści o zaciętych wodzach Hunów, legendarnych cesarzowych i barwnych postaciach ulicznych.

Węgierskie tajemnice

image

Rejs po Dunaju prowadzi nas do mniej znanych węgierskich miast, takich jak Pecz i Esztergom, które na pierwszy rzut oka wydają się odległe i prowincjonalne. Jednak przy bliższym poznaniu staje się jasne, jak ważną rolę odgrywają w regionie i dla całej historii Europy. Pecz jest zamieszkane przez ludzi od ponad 7000 lat. Rzymianie uporządkowali ten obszar i przywieźli pierwsze winorośle do dzisiejszego uznanego regionu winiarskiego. Około 300 roku n.e. osiedlili się na tym obszarze pierwsi chrześcijanie. Nic więc dziwnego, że możemy dziś odwiedzić imponującą katedrę, a także że to niewielkie miasto jest siedzibą uniwersytetu. Podobnie też ogromna, złocona i bogata katedra, na której tarasie stoimy w Esztergom, świadczy o dawnej roli miasta jako siedziby królestw i Kościoła.

Smacznego

image

Smażone na patelni krewetki tygrysie na risotto szafranowym z pianką bazyliową. Udziec jagnięcy z ziołami, sosem tymiankowym, ratatouille i polentą. Sorbet jabłkowy z musującym winem i kostkami jabłka. Czekoladowy suflet z marynowanymi wiśniami i bitą śmietaną.

Bycie zaproszonym na kolację na naszym statku, MS Belvedere, to jak wizyta w najlepszej restauracji. Już pierwszego wieczoru zostajemy uroczyście przywitani przez załogę kieliszkiem szampana i wielodaniową kolacją. Zapowiada się doskonale, prawda?

image

„Obserwowanie pięknych widoków za oknem może być naprawdę odprężające. Podoba mi się, że na tej wycieczce każdy może sam zdecydować, w czym chce uczestniczyć. Jeśli ktoś chce brać udział w wycieczkach, może to zrobić. Jeśli ktoś chce siedzieć razem z innymi przy posiłkach, też może to zrobić. A jeśli ma ochotę być sam, to jest całkowicie w porządku” – mówi Ellen Lindehammer, podróżująca z mężem, Danem Lindehammerem.

Małżeństwo wcześniej przemierzyło drogi Europy samochodem i odbyło już dłuższe rejsy wycieczkowe wielokrotnie, między innymi na wodach wokół Grenlandii i Karaibów, ale nigdy wcześniej nie pływali po rzekach kontynentu.

„Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Na dużych statkach wycieczkowych trzeba podejść do barierki, aby zobaczyć wodę. Tutaj przez cały czas czuje się, że jest się na łodzi, a zarówno woda, jak i brzegi rzeki są blisko. A co najlepsze, nie trzeba przyzwyczajać się do kołysania statku!” – mówi Dan Lindehammer.

Dunaj to prawdziwa frajda do żeglugi

image

Z pokładu słonecznego słychać radosne okrzyki zwycięstwa, przeplatane szybkim stukotem piłeczek pingpongowych. Kilka leżaków zajmują pasażerowie, którzy albo drzemią, podziwiając krajobraz i mijane wioski, albo czytają książkę.

image

Wymagająca żegluga na Dunaju wynika z dużych wahań poziomu wody. Na 8-dniowej trasie rejsu od austriackiego Melk do węgierskiego Mohacs różnica wysokości wynosi około 70 metrów, co staje się oczywiste, gdy przepływamy przez duże śluzy. Na całej długości Dunaju, od źródła w Niemczech po ujście do Morza Czarnego, rzeka spada o 678 metrów.

Luksus na Dunaju

image

Rzymianie, Celtowie, Templariusze, Habsburgowie, Hunowie, Osmanowie, pierwsi chrześcijanie, Niemcy i Mongołowie to tylko niektóre z ludów, które przemierzały brzegi Dunaju, pozostawiając po sobie ślady. Często kontynuowali lub wręcz całkowicie nadpisywali wpływy wcześniejszych władców. Jak wtedy, gdy kąpiemy się w słynnym kąpielisku Széchenyi w Budapeszcie, wiedząc, że to Rzymianie jako pierwsi wykorzystali gorące źródła, a Turcy udoskonalili je, wprowadzając swoje tradycje kąpielowe. Albo gdy w Peczu widzimy piękny, stary meczet Pasha Qasim, zbudowany przez Osmanów w połowie XVI wieku, a później przejęty przez chrześcijan, przez co budynek meczetu od XVIII wieku pełni funkcję katolickiego kościoła.

Dolina Wachau to prawdziwa perła. Nie tylko jest tu naturalnie pięknie, z górami i winnicami na polach, ale także historyczne punkty orientacyjne pojawiają się jeden za drugim na zaledwie 30-kilometrowym odcinku. Przepływamy przez nią w ciągu dnia, mając bezpośredni widok na m.in. zamek Schöenbühel z IX wieku, ruiny zamku z XIII wieku, winiarskie miasteczka z czasów Celtów, gotyckie kościoły obronne, renesansowe zamki oraz ruiny zamku Kuenring, gdzie angielski król Ryszard Lwie Serce był więziony w drodze powrotnej z krucjaty.

image

„Dolina Wachau jest szczególnie piękna. Właściwie pływaliśmy już po Dunaju wcześniej, ale chcieliśmy doświadczyć tego ponownie. Pływaliśmy również m.in. po Nilu i Wołdze, to nasz piąty rejs po rzece,” opowiada Ellen Gudun, a jej mąż, Helgo Gudun, dodaje:
„To przyjemny sposób podróżowania. Nie trzeba nosić walizek, co bardzo nam odpowiada. Ten statek sprawuje się znakomicie; świetna obsługa, jedzenie, picie i dobre kabiny.”

W wygodnych kabinach znajduje się specjalny szczegół, który może wydawać się nieco zabawny. Łazienki są wyjątkowo przestronne i wyposażone zarówno w kabinę prysznicową, jak i wannę, co może wydawać się zbędne. Jednak dobrze nagrzana kąpiel z dodatkiem soli do kąpieli, dla zmęczonych stóp po zwiedzaniu miasta i z dobrą książką, to nie najgorszy sposób na zakończenie wieczoru, podczas gdy cichy dźwięk silnika informuje, że statek płynie dalej do kolejnego portu. Albo jak stwierdziła pewnego popołudnia 6-letnia Berta Rishøj z wysoko unoszącej się piany w kąpieli: „Mamy luksus na Dunaju!”

Zobacz wszystkie nasze rejsy po Dunaju lub znajdź swój kolejny rejs rzeczny.